Moralność inwestowania i hazardu

Dyskusje o Totaliźmie.

Moralność inwestowania i hazardu

Postprzez totalizta87 piątek, 8 stycznia 2010, 17:06

Witam!

Zastanawiałem się ostatnio nad tym czy inwestowanie oraz hazard (tak naprawdę to wiele od siebie nie odbiegają) jest moralne.
W hazardzie, żeby ktoś musiał zyskać - ktoś musi przegrać. Bardzo podobnie jest na giełdach papierów wartościowych i giełdach towarowych (żeby ktoś mógł zarobić to ktoś musi stracić). Zarabia ten kto kupi na dole a sprzeda na górze - traci ten kto zrobi odwrotnie. Jednak jest to "gra" dobrowolna, ponieważ, jeżeli ktoś straci to może mieć pretensje tylko do siebie i braku własnych umiejętności, chciwości itd. W praktyce jednak, pieniądze przepływają od przegranych do zwycięzców oraz po drodze część jest odbierana przez kasyno lub maklera jako prowizje.
Tak się zastanawiam czy to się nie kłóci z prawami moralnymi? Bo czuję, że sumienie mi podpowiada, że coś tu jest nie tak i nie do końca powinno się w to angażować.
Inaczej trochę wygląda to w przypadku np. inwestowania w nieruchomości bo ktoś może kupić tanio (ktoś sprzedaje bo wyjeżdża albo bank sprzedaje bo ktoś nie spłacił kredytu) i wtedy obydwie strony wydają się być zadowolone. Ta sama osoba może też sprzedać nieruchomość komuś kto jej potrzebuje (zarabiając na niej, ale wtedy druga osoba też może być zadowolona, że ją kupuje).
Natomiast w przypadku giełd trudno mi tu sobie wyobrazić jak to działa, nawet jak ktoś kupi akcje, których kurs np. idzie jeszcze przez chwilę do góry, a potem sprzeda jak spadnie (i straci) to jak się to ma do energii moralnej i do praw moralnych? Czy sprzedający popełnia grzech, że sprzedał mu po zawyżonej cenie? (skoro kupujący sam chciał też po tej cenie kupić). Co o tym myślicie?

Znalazłem takie fragmenty w monografii. W dużej mierze sam sobie odpowiedziałem, ale pomimo tego chciałbym poznać też Wasze opinie. W szczególności chciałbym się dowiedzieć za co uważacie inwestowanie, czy jest to moralne czy nie.
To są takie powyrywane z różnych tomów monografii fragmenty.
Przykładowo przyjęcie
zapłaty za wykonaną godziwie i bezgrzeszną pracę, która zwiększyła zasób energii zwow u
wszystkich zainteresowanych i stąd była totaliztycznym dobrym uczynkiem, jest również
A-65
dobrym uczynkiem. (Totaliztycznym grzechem byłoby jednak przyjęcie zapłaty za pracę, której
ktoś nie wykonał, lub wykonał w sposób zmiejszający czyjś zasób energii moralnej.)

Dla przykładu: ciche
wystawanie w kolejkach, kiedy ktoś kto powinien służyć innym zwyczajnie plotkuje,
wyczekiwanie bez protestów na kogoś kto się spóźnia, czy akceptowanie pieniędzy jakich nie
zarobiliśmy, wszystko to reprezentuje totaliztyczne grzechy, ponieważ wszystko to zmniejsza
czyjąś energię zwow.

Z kolei pasożytniczy model własności pozwala aby "wyciągać korzyści bez wkładania wysiłku ani
dzielenia odpowiedzialności". Stąd opiera się on na akcjach, inwestycjach, rynkach, oraz innych
mechanizmach omamiania, które pozwalają na stwarzanie iluzji korzyści dla owych wybranych
aby tracili pieniądze, oraz które pozwalają na łatwe manipulowanie korzyściami przez tych którzy
są u władzy.

Postarajmy się
więc teraz nazwać i wyjaśnić najbardziej podstawowe wybiegi jakie pasożytnictwo używa w celu
zniewalania ludzi. Oto lista najważniejszych z nich:
(...)
(6) Zachęcanie do nałogów i hazardów (tj. wyszukiwanie i upowszechnianie substancji i
działań do jakich ludzie nawykają, a następnie uzależnianie ludzi od dostępu do tych substancji
lub działań).

Istnieje niezliczona ilość zdarzeń które mogą się przekształcić w takie zdarzenia
wyzwalające upadek do pasożytnictwa. Wymieńmy tutaj ich najważniejsze kategorie i przykłady,
jakie mogą dopaść indywidualnych ludzi.
(...)
6. Wpadnięcie w nałóg. Przykłady obejmują: stanie się hazardzistą, narkomanem,
alkoholikiem, a niekiedy nawet zwyczajne rozpoczęcie palenia papierosów.
totalizta87
 
Posty: 47
Dołączył(a): czwartek, 3 lipca 2008, 17:35

Re: Moralność inwestowania i hazardu

Postprzez Radoslaw645 czwartek, 21 stycznia 2010, 13:56

Myślę że inwestowanie może być moralne jak i nie. Jak mówił prof. Jan Pająk to zależy od okoliczności w jakich dano działanie się znajduje. Przykładowo nie widze nic złego w kupnie jakiegoś np.małego mieszkanka czy domu ,a potem sprawiedliwego wynajmowaniu go dla innych.
Radoslaw645
 
Posty: 5
Dołączył(a): środa, 20 stycznia 2010, 11:24

Re: Moralność inwestowania i hazardu

Postprzez gn0me wtorek, 30 marca 2010, 21:29

Po czesci musze sie zgodzic, ale tak jak zauwazyles... Wszystko zalezy od okolicznosci. Swoja droga czy przecietny czlowiek jest w stanie subiektywnie ocenic czy wynajmujac to przykladowe mieszkanie, jest najzupelniej uczciwy wobec wszechswiata ? ( pomijam ludzkosc ;) Czy posiadajac z zalozenia `uszkodzony mechanizm oceny rzeczywistosci` mozemy jednoznacznie stwierdzic czy nasze dzialania sa w 100% uczciwe. Wydaje sie ze takie uczciwe podejscie do samego siebie wymaga wielu cwiczen i wyrzeczen. Jesli poprzez nasze dzialania jakakolwiek istniejaca na tym swiecie `rzecz` ucierpi...
gn0me
 
Posty: 4
Dołączył(a): środa, 2 września 2009, 22:54

Re: Moralność inwestowania i hazardu

Postprzez memo2005 wtorek, 13 kwietnia 2010, 16:42

totalizta87 napisał(a):Zastanawiałem się ostatnio nad tym czy inwestowanie oraz hazard (tak naprawdę to wiele od siebie nie odbiegają) jest moralne.


Urodziłeś się na planecie okupowanej i systemowo zorganizowanej. Pieniądz jest w centrum tej maszyny. Czy przeczytałeś już o kredycie społecznym http://www.michaeljournal.org/wyspa.htm?

Informuję Cię, że ani inwestowanie ani hazard nie są niemoralne dopóki nie szkodzą innym (na przykład jeśli twoja rozina nie cierpi z powodu uprawiania tych dwóch). Nieprawdą jest, że ktoś musi tracić:

-- inwestujesz w akcje, czyli kupujesz część firmy; firma zarabia albo traci; giełda polega na tym, że cena jest umowna;
-- w hazardzie dajesz pieniądze, aby wygrać; najczęściej przegrywasz i z tego powodu cierpią inni


Tak się zastanawiam czy to się nie kłóci z prawami moralnymi? Bo czuję, że sumienie mi podpowiada, że coś tu jest nie tak i nie do końca powinno się w to angażować.


Sam pieniądz powoduje spustoszenie. Czy jeśli powiesz mamie, aby zrobiła Ci herbaty, to musisz płacić? A jeśli pójdziesz do baru to dadzą Ci herbatę za darmo? Nie dadzą, bo nie mają chleba za darmo, bo piekarz nie ma mąki za darmo, bo rolnik nie dostanie herbaty za darmo. To jest zamknięty krąg i tylko moralne cywilizacje w niego nie wpadają.


Natomiast w przypadku giełd trudno mi tu sobie wyobrazić jak to działa, nawet jak ktoś kupi akcje, których kurs np. idzie jeszcze przez chwilę do góry, a potem sprzeda jak spadnie (i straci) to jak się to ma do energii moralnej i do praw moralnych?


Na giełdzie cena jest umowna. Urodziłeś się w cywilizacji, gdzie musisz posługiwać się pieniądzem. Możesz inwestować. Ale powinieneś wykonywać pracę, która służy innym ludziom. Zrozum, że giełda jest po to, aby sprzedawać udziały w firmach a nie zarabiać na spekulacjach i różnicach w cenach.


(6) Zachęcanie do nałogów i hazardów (tj. wyszukiwanie i upowszechnianie substancji idziałań do jakich ludzie nawykają, a następnie uzależnianie ludzi od dostępu do tych substancji lub działań).


Oczywiście, że zachęcanie kogoś do gry, w której głównie się przegrywa jest niemoralne...
memo2005
 
Posty: 15
Dołączył(a): czwartek, 17 lipca 2008, 12:19


Powrót do Totalizm

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zalogowanych użytkowników i 1 gość